I znowu o pączkach!

Zdjęcie -  Tłusty Czwartek to według tradycji początek ostatniego karnawałowego tygodnia. Menu na ten dzień ustalone jest już z góry – na stołach królują pączki oraz faworki, zwane również chruścikami, a w mediach trwa dyskusja na temat ich jakości, najlepszych piekarzy i kalorii. U nas też ;)

Najlepsze pączki... są w każdym mieście! Co roku w każdej z polskich metropolii przeprowadzane są testy i ukazują się rankingi tych słodkich, drożdżowych wypieków. Prawda jest taka, że dla większości konsumentów każdy pączek smakuje praktycznie tak samo. Studenci też nie są wybredni – ważne, żeby ten pączek był ;).

Polskie pączki pojawiły się m.in. u Mikołaja Reya i królowały na stołach najwyższych polskich władców. W ciągu wieków wykształciły swoją odmienność od braci z zachodnich regionów – smaży się je dłużej i z innego rodzaju mąki niż te, którymi zajadają się Niemcy czy Amerykanie. Zresztą, amerykański pączek ma formę krążków z dziurką na środku i nosi nazwę „donat”.

Tradycyjny pączek jest polukrowany i posypany kandyzowaną skórką pomarańczową. W środku zazwyczaj znajduje się konfitura różana. W piekarniach dopuszczane są jednak inne wariacje, np. nadziewanie pączków advokatem, kremem orzechowym, czekoladą, toffi i dżemami. Wierzch pączka może być pokryty cukrem pudrem lub czekoladą z kolorową posypką.

A teraz najgorsze – jeden pączek to około... 250 kalorii. Albo i więcej – zależy od jego wielkości, nadzienia, posypki... Ale spokojnie, wszelkie wspomnienie po tej jednorazowej przyjemności zniknie po jednej wizycie na siłowni lub na zajęciach fitness. Możecie też zostać w domu i oddać się miłosnym igraszkom – 30 minut samej gry wstępnej to energia z jednego pączka mniej! Czyli co? Smacznego!

Komentarze:

Brak komentarzy. Twój może być pierwszy.

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

 
Jak prawie wszystkie strony internetowe również i nasza korzysta z plików cookie. Zapoznaj się z regulaminem, aby dowiedzieć się więcej. Akceptuję